Wybory 2010

Aug 22

No i po błazeńskich sianokosach.

   Tak jak się spodziewałem Piotr Ikonowicz przyjechał do Nowej Soli pajacować, a nie pracować. Zanim dojechałem z pracy do domu dostałem telefon od przerażonej żony, że przed naszym domem gromadzi się tłum dziennikarzy. Kamery i kilkanaście obiektywów aparatów skierowanych  w okna mojego domu nie stworzyły komfortu również dla moich dzieci. A wydawało mi się, że mój dom, to moja twierdza i osoby publiczne uszanują mój mir domowy. Okazało się jednak, że pierwszy polski socjalista wykorzystał okazję do autopromocji. Czy osiągnął cel?

    Miałem maluteńką nadzieję, że ten zażarty socjalista rzeczywiście chce pomóc najuboższym. Dziś już wiem, że to nieprawda. Pan Piotr Ikonowicz wybrał sobie sposób na życie polegający na ciągłym trwaniu w przestrzeni publicznej i do tego celu jako narzędzi wykorzystuje naiwnych biednych ludzi. Wmawianie ludziom, że im się wszystko należy za darmo jest nie tylko amoralne, ale szkodliwe. Dzięki takim ludziom jak Piotr Ikonowicz niektórzy zaczynają wierzyć w te brednie i już nigdy nie wychodzą z nędzy. Wolą biegać od okienka do okienka po zasiłki, mieszkając w socjalach i żywiąc się w darmowych stołówkach utwierdzając się w przekonaniu, że praca jest dla głupich. Ich zdaniem zaradni sobie radzą bez pracy.

    Za chwilę do tego wrócę. Chciałbym jednak wyjaśnić pewne kwestie związane z przekazem tego co się wydarzyło przed moją posesją. Gazeta Lubuska, skąd inąd mi nie przychylna, zamieściła w Internecie dwa filmiki z tego kabaretowego zdarzenia. I całe szczęście, gdyż już w pierwszej relacji prasowej redaktor uczestniczący w tym cyrku dopuścił się manipulacji moimi słowami. Na szczęście dzięki żelaznemu dowodowi w postaci filmu, poprawił „błąd”.

   Szkoda tylko, że gazeta w internecie zamieściła pełną wypowiedź Piotra Ikonowicza, moją tnąc i całkowicie pomijając moje argumenty wypowiedziane w czasie koszenia trawnika przez głównego bohatera. Moje argumenty i przekazane dane oraz dyskusja z współtowarzyszami pierwszego polskiego socjalisty na temat praw i obowiązków mieszkańców socjali oraz pracy i płacy, zostały gdzieś w archiwum. Szkoda. Może jednak autorzy filmu pokuszą się o pełny przekaz bez cięć?

    Wracając do filmiku zamieszczonego w przestrzeni medialnej chciałbym sprostować kilka kłamstw i półprawd wypowiedzianych przez Piotra Ikonowicza.

   Nieprawdą jest to, że umawiałem się z tym panem na koszenie trawnika i obiecałem mu płace w wysokości rachunków jakie otrzymują mieszkańcy mieszkań socjalnych.

Podczas pikiety przed Urzędem Miasta w Nowej Soli, kiedy to wyjątkowo krewki i rozjuszony Piotr Ikonowicz wywracał barierki ochronne i niemal darł szaty wykrzykując, że „Wadim Tyszkiewicz hańbi to miasto i że jego mieszkańcy powinni się takiego prezydenta wstydzić”, ze mną się nie spotkał, a tylko wysłał dwuosobową delegację w osobach zawodowego „zakładacza” związków zawodowych oraz swojej współpracownicy z Warszawy.

   Po wtargnięciu do mojego gabinetu i rozmowie w świetle kamer powiedziałem m.in., że dla chcącego nic trudnego, że wystarczy kilka godzin pracy choćby przy koszeniu trawnika żeby opłacić miesięczny czynsz. Na tym koniec.

Pan Piotr Ikonowicz w jednej z centralnych gazet zadeklarował chęć skoszenia trawnika przed moim domem, a ja na swoim blogu zamieściłem jedyny wpis zachęcający go do spełnienia deklaracji. http://www.wadimtyszkiewicz.pl/index.php/blog/102-ikonowiczkositrawe

I na tym koniec. Podobno pan Ikonowicz umawiał się ze mną przez media, co jest nieprawdą. Z nikim się nie umawiałem, a o dniu i godzinie przyjazdu pod mój dom tego pana dowiedziałem się przypadkiem w rozmowie z pracownicą z urzędu, która dowiedziała się tego od znajomego redaktora.

Tak więc pan Piotr Ikonowicz umówił się co do warunków i daty z redaktorami, a nie ze mną. Ciekawy sposób poszukiwania pracy. Dobrze, że akurat byłem na miejscu.

   Co do warunków pracy i płacy, to zarówno na blogu jak w rozmowie z emisariuszami Piotra Ikonowicza goszczących w moim gabinecie podczas pikiety, mówiłem o miesięcznym czynszu i słowa dotrzymałem. Pan Ikonowicz wymachiwał mi przed oczyma rachunkami o wysokości kilkuset złotych nie wnikając w to jakie mieszkania zajmują ci ludzie, ilu lokatorów jest tam zamieszkałych i ile w tych rachunkach stanowi zapłata za prąd, wodę, wywóz nieczystości, ogrzewanie itd. Może jeszcze pan Ikonowicz oczekiwał ode mnie zapłaty za abonament za telewizję satelitarną, gdyż budynki socjale oklejone są talerzami satelitarnymi. Rozumiem, że pan Ikonowicz oczekiwał zapłaty kilkuset złotych za 2 godziny pracy. Ja zaproponowałem 18 zł za dwie godziny koszenia trawy. W ciągu tych dwóch godzin rzeczywistej pracy była godzina, reszta to był spektakl przed kamerami i tyrady słowne pierwszego polskiego socjalisty. Mało 18 zł za godzinę koszenia trawnika?

Co do czynszów za mieszkania socjalne, to wynoszą one od około 0,9 zł do 1,26zł za 1 m2 w zależności od standardu. Przyjmijmy średnio złotówkę.

Zgodnie z polskim prawem, a nie z moim wymysłem jak insynuował pan Ikonowicz, osobie przysługuje mieszkanie socjalne jeśli zamieszkuje ona w lokalu, w którym przypada mniej niż 5 m2 na osobę.

Przyjmijmy, że średnio jest to 15 m2 na osobę. Razy 1 zł daje to kwotę 15 zł miesięcznie!!!

Do tego jeśli ktoś spełnia warunki dochodowe i płaci regularnie czynsz, to przysługuje mu dodatek mieszkaniowy co w sumie daje naprawdę grosze. Tych kilku złotych miesięcznie większość mieszkańców socjali też nie płaci.

Inny przykład. Jedna 11 osobowa rodzina zajmuje 4 lokale socjalne o powierzchni blisko 50 m2. Wszystkie miesięczne opłaty za ten lokal z czynszem, prądem, gazem, ogrzewaniem, wodą i kanalizacją  wynoszą łącznie  642 zł. Miasto dopłaca do tych ludzi, jeśli płacą czynsz lub spłacają zaległości w małych ratach, miesięcznie 454,66 zł. Czyli te 11 osób ma do zapłacenia za wszystkie media i czynsz miesięcznie 187 zł. Wśród 11 osób, 8 osób to ludzie w wieku od 25 do 60 lat, pobierające zasiłki i zdolne do pracy. 187 zł podzielone na 8 dorosłych osób daje kwotę 23,42 zł miesięcznie na osobę wszystkich opłat!!! Czy to dużo??? Za skorzystanie z toalety w mieście trzeba zapłacić 1 lub 2 złote, a za mieszkanie ze wszystkimi mediami wychodzi niespełna 80 groszy dziennie. To dużo??? Ci ludzie od lat nie płacą za mieszkanie i media ani grosza choć pobierają nawet po kilkaset złotych zasiłków na osobę. Na dodatek domagają się remontu zniszczonego przez siebie mieszkania. Mają kilka wyroków eksmisyjnych, tylko gdzie ich eksmitować? Eksmisji na bruk polskie prawo nie dopuszcza. Czy reprezentantem takich ludzi jest pan Piotr Ikonowicz???

   Jeszcze kilka innych danych.

Za moich kadencji stworzyliśmy 807 miejsc pracy w ramach robót publicznych. Nie są tam zarobki wysokie, bo na poziomie 1000-1100 zł, ale ludzie chcący godnie żyć z pracy, a nie z zasiłków mają taką szansę. To jest zgodne z moją teorią, wg której najskuteczniejszą formą pomocy ludziom, jest pomoc poprzez pracę, a nie przez rozdawnictwo wg zasady czy się stoi czy się leży…. to zasiłek się należy.

Z kieszeni pracowników zatrudnionych w ramach robót publicznych za moich 2 kadencji trafiło blisko 4 miliony złotych. Za pracę na rzecz miasta.

Miejski Ośrodek Pomocy Społecznej w 40-sto tysięcznym mieście wypłacił od 2003 roku do dziś z naszych podatków 123.510.033 zł z czego bezpośrednio z kasy miejskiej 36.491.159 zł.

Dodatków mieszkaniowych wypłaciliśmy w tym czasie z kasy miejskiej i z kieszeni nowosolskiego podatnika blisko 26 milionów złotych. W tym roku wypłaciliśmy już ponad 2,5 mln zł. Mało?

Sumując całą pomoc  w ciągu moich niespełna 2 kadencji  do kieszeni najbiedniejszych trafiło blisko 150 mln zł. Ktoś te pieniądz musiał zarobić. Nie wiem czy wszyscy mieszkańcy miasta są z tego powodu szczęśliwi? Za te pieniądze możnaby wybudować 7 wymarzonych basenów z pełną infrastrukturą pozwalającą na regenerację sił ludziom uczciwie codziennie pracującym i płacącym podatki. Czy to jest sprawiedliwe, kiedy ci co biorą cięgle krzyczą: mało, mało!!!

    W Nowej Soli w mieszkaniach socjalnych na dzień dzisiejszy zamieszkują 133 rodziny. Blisko 80% tych mieszkańców nie płaci za czynsz. Są budynki gdzie 100% mieszkańców nie płaci ani za czynsz ani za media, ale z pełną determinacją domagają się wyremontowania przez siebie zdewastowanych mieszkań i budynków.

   57% rodzin, które 2 lata temu odebrały klucze od nowiuteńkich mieszkań, już dziś nie płaci za czynsz.

Za moich kadencji do mieszkańców miasta trafiło 275 mieszkań. Mało?

Za moich 2 kadencji wybudowaliśmy 97 nowych mieszkań socjalnych za łączną kwotę blisko 5 mln złotych. Mało?

Nakłady poniesione na remonty niszczonych przez najemców mieszkań socjalnych wyniosły blisko 3 mln złotych. Mało?

Zaległości mieszkańców mieszkań socjalnych sięgają już na dziś 1.557.787 zł.

Polskie prawo nie dopuszcza eksmisji na bruk, ale sądy wydają wyroki eksmisyjne. Gdzie eksmitować łotra, który wszystko przepił, terroryzował sąsiadów i zdemolował lokal socjalny? Na bruk nie.  Prawo zabrania. Lokal do którego można go eksmitować, musi spełniać wszystkie wymogi techniczne, musi być odremontowany przed zasiedleniem.

Tak więc „za karę” łotra trzeba eksmitować do lepszych warunków. Paranoja.  

Kolejny absurd. Matka z synem i jego rodziną zamieszkuje w dużym i ładnym domu jednorodzinnym. Matka z synową notorycznie  się kłócą. Matka oddaje sprawę do sądu o eksmisję, bo syn nie płaci za media. Sąd wydaje wyrok eksmisyjny i miasto musi dać dla syna lokal socjalny. Tak więc za pieniądze podatnika syn zamieszka w miejskim lokalu, a matka sama będzie mieszkać w 300 metrowej willi. Ręce opadają.

   Mógłbym mnożyć przykłady kulawego prawa i absurdów, które nas otaczają. Z absurdami trzeba walczyć, a nie je mnożyć.

Tacy ludzie jak Piotr Ikonowicz chcieliby powrotu do komuny, kiedy absurdów było jeszcze więcej.

Demagogiczne hasła głoszone przez ludzi jego pokroju trafiają na podatny grunt ludzi biednych i może często i bezradnych. Pytanie tylko z czyjej winy ludzie się znaleźli w takiej sytuacji?

Jedna z najbardziej krzykliwych uczestniczek pikiety pod Urzędem Miasta, której przewodził Piotr Ikonowicz, nie pochwaliła się tym, że w wieku dwudziestu kilku lat jest już matką 3 dzieci, każde z innym ojcem. Jedno dziecko jej zabrano. Matka z dwójką dzieci, ma podstawowe wykształcenie, nigdy nie pracowała i nie pracuje, ale z pomocy społecznej co miesiąc pobiera 1276 zł!!! Do tego dodać alimenty, to czy ta pani będzie miała motywację do tego, żeby kiedykolwiek w życiu podjąć pracę, skoro jej się wszystko należy? Ta pani jest w ciąży z kolejnym dzieckiem. 2 tysiące becikowego się przyda, no i zasiłek na kolejne dziecko dostanie. Ojcowie czwórki dzieci oczywiście różni. Ta pani nawet nie pamięta kto jest ojcem kolejnego dziecka. To jest model rodziny preferowany przez pana Ikonowicza?

    „Gratuluję” dobrego samopoczucia i sposobu na życie pierwszego polskiego socjalisty. Urządzanie kabaretów i błaznowanie przynosi chyba niezłe dochody temu panu skoro gardzi on pracą za 1400 zł miesięcznie przy mało odpowiedzialnej pracy, jaką jest koszenie trawników.

Mam nadzieję, że ludzie pokroju tego pana odejdą w niebyt zignorowani przez rozsądną większość polskiego społeczeństwa.  

 

Autor: tyszkiewiczw
Drukuj